Nintendo walczy o ostateczne zamknięcie strony z pirackimi ROM-ami

Nintendo walczy o ostateczne zamknięcie strony z pirackimi ROM-ami

W maju właściciel strony RomUniverse.com (spokojnie, nie jest powiązana z naszym serwisem) Matthew Storman usłyszał wyrok o wypłaceniu odszkodowania Nintendo za naruszenie praw autorskich w wysokości 2,1 mln dolarów. Za obopólną zgodą firmy jak i właściciela witryny, Storman miał wypłacać miesięcznie po 50 dolarów korporacji. W ten sposób jego dług zostałby spłacony dopiero za 3500 lat. Zostałby, gdyż skazany nie uiścił ustalonej kwoty na czas. Choć liczby i cała sytuacja wydają się być absurdalne, to sam Storman utrzymuje, że jego główne źródło dochodów w czasie procesu stanowiły bony gotówkowe do restauracji oraz zasiłek.

Niedawne doniesienia sugerują, że właściciel RomUniverse.com ma w planach ją przywrócić, jednak bez umieszczania na niej ROM-ów gier od Nintendo. Informacja ta wpłynęła do sieci dzięki wnioskowi Williama Ravy – prawnika firmy w procesie przeciwko Stormanowi – w którym zawarty jest przebieg rozmowy między nim a oskarżonym. Po tych doniesieniach Nintendo stara się o permanentne zamknięcie strony. Choć mogłoby się wydawać, że od tej pory firma z Kioto nie powinna mieć już problemu ze stroną, która nie będzie rozprowadzać pirackich kopii ich gier, to sytuacja przedstawia się całkowicie inaczej.

Czy Nintendo może ubiegać się o zamknięcie strony?

Choć same gry Nintendo nie będą się znajdywać na stronie, to pozostałe produkcje na ich konsole już tak. Niefortunnie dla Stormana, firma dzierży prawa autorskie do swoich sprzętów, na bazie których powstają emulatory zdolne uruchomić pirackie ROM-y. Póki co firma jedynie przypuszcza, co właściciel strony może na niej umieścić, więc korporacja domaga się zamknięcia strony, aby zapobiec przyszłym pogwałceniom własności intelektualnej Nintendo.

Logo Nintendo

Jak donosi Ars Technica, sąd początkowo odrzucił wniosek firmy, jednak ta powołała się na Akt Modernizacji Znaków Towarowych, który został uchwalony w grudniu ubiegłego roku. We wspomnianym akcie figuruje termin „domniemania nieodwracalnych szkód„, który działa na korzyść firmy z Kioto. Storman jednak nie wydaje się być przejęty kolejną rozprawą, ponieważ stara się o zmianę swojego wyroku. W swoim wniosku właściciel strony wyraża swoją wątpliwość wobec istnienia dowodów na wyrządzenie przez niego jakichkolwiek szkód Nintendo. W odpowiedzi firma zapewnia, że wszelkie niezbędne dowody zostały już przedstawione podczas poprzedniej rozprawy.

Sprawa wciąż jest w toku i wiele przesłanek przemawia za ponowną wygraną korporacji. Nintendo powołując się na Akt Modernizacji Znaków Towarowych wydaje się mieć asa w rękawie. Warto zwrócić także uwagę na fakt, iż Storman broni się bez pomocy prawnika. Jednakże na decyzję sądu przyjdzie obu stronom trochę poczekać.

Po więcej newsów, recenzji oraz tekstów publicystycznych ze świata gier zapraszamy na gaminguniverse.pl oraz polecamy śledzić nasze media społecznościowe, aby dostawać powiadomienia o nowych wpisach.

Źródło grafik: Nintendo

Komentarze